Wasze historie ![]()
poronienia
ciąża pozamaciczna
żylaki powrózka nasiennego
1% plemników o prawidłowej budowie
„Wszystko zaczęło się ponad 3 lata temu pierwszy pozytywny test ciąża pozamaciczna operacja ratującą życie. Po pół roku zaczęliśmy starania na nowo, jednak nic nie wychodziło. Konsultacje z lekarzem, kupa badań, u mnie wyszedł zespół policyatycznych jajników oraz niedrożność jajowodu po operacji.
Zaczęliśmy brać leki wspomagające owulację, mamy dwie kreski, 5 tydzień -krwawienie. Załamaliśmy się strasznie. Po dwóch miesiącach kolejny pozytywny test ciąża biochemiczna. Mój lekarz wysłał męża na badanie nasienie, najdłuższy czas w naszym życiu. Przyszedł wynik dla nas załamujący 1% plemników o prawidłowej budowie, umówiliśmy wizytę u urologa, który stwierdza żylaki powróżka nasiennego, właśnie wtedy wykupiliśmy waszą dietę dla par, zaczęliśmy ją stosować w międzyczasie umówiliśmy męża na zabieg usunięcia żylaków ponieważ lekarz powiedział nam, że bez tego zabiegu nie mamy szans nawet na in vitro, załamałam się przestałam wierzyć, że się uda odpuscliam nie kontrolowałam nawet swoich miesiączek.
Ale w marcu coś mnie tchnelo, że już dawno powinnam mieć okres wracając do domu kupiłam dwa testy chociaż nie wierzyłam, że to ciąża a byłam wręcz pewna, że bez leków na owulację (w związku z moim pcos) po prostu znowu okres mi się przestawił. Przyjechałam do domu zrobiłam test i nie mogłam uwierzyć własnym oczom, od razu w momencie pojawiły się dwie kreski. Byłam przerażona, bałam się kolejnej straty, kolejnej ciąży pozamacicznej. Pierwszy telefon jaki wykonałam to do mojego lekarza, potem jedna beta następnego dnia druga i trzeciego wizyta u lekarza a tam piękny pęcherzyk ciążowy w macicy.
Test ciążowy wyszedł pozytywny w piątek w poniedziałek mąż miał mieć zabieg od razu go odwołałam, chociaż bardzo się bałam czy wszystko będzie dobrze. W głębi wierzyłam, że się udało. Po 2 tygodniach kolejna wizyta i było serduszko. Potem był wielki strach żeby dzieciątko było zdrowo bo przecież ponoć nawet na in vitro nie mieliśmy szans…
Ale udało się po 9 miesiącach strachu i chuchaniu na siebie, żeby tylko było dobrze przyszła na świat nasza córeczka nasz Cud i największy Skarb na świecie.
„
UDAŁO SIĘ! ![]()
Dziękujemy Wam za piękną historię i życzymy wszystkiego dobrego.
____
Akademiowe diety i ebooki![]()
![]()
www.sklep.akademiaplodnosci.pl