Wpisz kod „KROKUS10” i zgarnij -10% zniżki! Do końca promo zostało…

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Zapisz się na newsletter i zgarnij -15%!

„Droga Aniu i Zosiu!
Przyszedł moment, który trochę odwlekałam w czasie, bo bałam się, że zapeszę…
Chciałam Wam bardzo podziękować za to co robicie i zarazem pokazać Staraczkom, że wszystko jest możliwe dzieląc się moją historią.
➡ poronienie w marcu 2020 roku
➡ ciąża biochemiczna w grudniu 2020 roku
➡niedoczynność tarczycy
Decyzję o rozpoczęciu starań o dziecko podjęliśmy na początku 2020 roku i dość szybko, bo w marcu tego samego roku ujrzeliśmy pierwsze dwie kreski na teście ciążowym. Niestety nasza radość nie trwała zbyt długo. Od początku ciąży czułam, że coś jest nie tak. Plamienia, silne bóle brzucha i na przełomie 7/8 tygodnia poronienie. Od lekarza usłyszeliśmy, ze niestety tak się często zdarza a statystyki są jakie są. Od wielu lat choruję na niedoczynność tarczycy i myślałam, ze może tu jest problem, ale byłam pod stała kontrola lekarza i po poronieniu endokrynolog stwierdził, ze na jego polu wszystko jest ok, a my mamy wyluzować i próbować dalej.
Następne pół roku to był okres dochodzenia do siebie ale i kolejnych starań. Niestety miesiąc w miesiąc testy pokazywały 1 kreskę. Przełom nastąpił w grudniu 2020 roku. Udało się! Znowu test pokazał ciąże. Myślałam sobie, ze już nic się przecież złego nie może wydarzyć. Tamta ciąża to był przypadek. Niestety.. w 5 tygodniu znowu bóle brzucha i krwawienie. Ciąża biochemiczna.
To właśnie w grudniu, płacząc i szukając pomocy w intrenecie trafiłam na Akademie Płodności.
Już w grudniu powiedziałam mojej drugiej połówce, ze się nie poddajemy a w rok 2021 wjeżdżamy na czarnuszce, szakszuce i hummusie. Do tego rozpoczynamy projekt żyćko, ide do psychologa a codziennie staramy się żeby smutek i bezradność nie zdominowały naszego zycia. Wróciłam do moich ulubionych ćwiczeń a mój partner ostro wziął się za bieganie.
W międzyczasie po zrobieniu różnych badań i konsultacji z moim ginekologiem okazało się ,ze najprawdopodobniej samo zajście w ciąże nie jest naszym problemem, ale utrzymanie jej tak i musimy trochę się wspomóc lekami.
Minęło zaledwie kilka dni od tamtej konsultacji i…
Dzisiaj jestem w 8 tygodniu ciąży, nasze maleństwo ma już 1,5 cm a ja po raz pierwszy mogłam usłyszeć jego bicie serduszka. Na ten moment jest wszystko dobrze, badania są ok, leki ustawione i jedynie mdłości i inne dolegliwości ciążowe spędzają mi sen z powiek 🙂 Wiem ze to jeszcze wcześnie, ale czuje, ze to ten czas. Trzymajcie za nas kciuki i róbcie dalej to co robicie, to naprawdę działa ❤️
***
Drogie czarnuszkowe Ciocie! 😊
Właśnie jesteśmy po badaniach prenatalnych i wszystko u nas w porządku!
Wchodzimy w drugi trymestr i w końcu możemy odetchnąć.
Od początku ciąży lekarze twierdzą, ze maleństwo pojawi się na świecie 31.12, wiec sylwester będzie dla nas wybuchowy 🙂
Jeszcze raz bardzo Wam dziękujemy za wszystkie cenne rady, wasze historie i pozdrawiamy Was gorąco! 😘
Dziękujemy za Waszą historię! Czekamy na Ciebie Maluszku! 😍
___
Diety i ebooki dostępne tutaj: https://sklep.akademiaplodnosci.pl/