Wpisz kod „KROKUS10” i zgarnij -10% zniżki! Do końca promo zostało…

Dni
Godzin
Minut
Sekund

Zapisz się na newsletter i zgarnij -15%!

Miało Cię przecież nie być… nasza wyśniona i wymodlona dziewczynko! ❤️ Witaj na świecie. 🤱
„Droga Aniu i Zosiu,
Minęły 3 miesiące od porodu i czuję silną potrzebę, by podzielić się z Wami swoimi przeżyciami i podziękować za to, co robicie!
Nasza historia:
➡ PCOS
➡ Endometrioza wykryta podczas cesarskiego cięcia
➡ 2 lata starań
➡ Stymulacja owulacji
➡ Nerwica lękowa
W 2018 r. zostałam odarta z marzeń o byciu mamą. Dowiedziałam się, że mam PCOS. Lekarz w sposób mało delikatny przekazał mi tę informację, pytając mnie czy planuję mieć dzieci. Oznajmiłam, że tak, ale jeszcze nie teraz, może za rok, za 2 lata. „Tak? bo Pani nie może mieć dzieci” – te słowa w późniejszych miesiącach wracały do mnie jak bumerang. Żałuję, że wtedy na Was nie trafiłam. Być może od początku potraktowałabym PCOS jako wyzwanie, a nie zagrożenie.
W 2019 r. wzięliśmy ślub. Z nadzieją i wiarą podchodziłam do przyszłości. Wiedziałam, że cokolwiek się wydarzy jesteśmy w tym z mężem razem. Ślub przykrył jednak to, co w głębi serca było ukryte. Dopiero wraz z każdym kolejnym nieudanym cyklem, wylewało się to wszystko ze mnie. Chodziłam już do innego lekarza, z odpowiednim podejściem, który nie czekał wymaganego roku bezskutecznych starań, tylko szybciej zlecił nam szczegółowe badania i monitoring cykli. Wtedy też Was odnalazłam, ale początkowo nie byłam tak wkręcona w dietę, jak w późniejszym czasie.
Pod koniec 2019 r. trafiłam na fotel psychiatry, z nieustającymi atakami paniki i lękami. Byłam w takim stanie, że nie dało się rozpocząć terapii bez farmakologii. Przez okres 3 miesięcy, kiedy brałam leki, wstrzymaliśmy się ze staraniami.
2020 r. to dobry rok. Rozpoczęłam terapię, kiedy byłam już w stanie mówić, bez odrętwienia. Razem z mężem wkręciliśmy się w Wasze diety, wpisy w mediach społecznościowych – byłyście częścią naszego życia. Czytając różne historie nie czuliśmy się w tym sami. Wiedzieliśmy, że gdzieś obok nas są osoby, które przeżywają podobne dramaty i odczuwają podobne stany emocjonalne. A historie z happy endem dawały iskierkę nadziei, że być może to my właśnie będziemy mogli też kiedyś podzielić się swoją radością.
Był to też rok, w którym odebraliśmy klucze do mieszkania, nasze myśli były też skoncentrowane na czymś innym niż starania.
Po 5 stymulacjach owulacji udało się ❤ 19 listopada dowiedzieliśmy się, że w nowym mieszkaniu będziemy mieszkali w 3.
19 lipca 2021 r. na świat przyszła nasza Królewna Śmieszka nazywana też Bunią. Jest bardzo pogodną dziewczynką. Miało jej nie być, tak mówiono od początku naszej historii. Całą ciążę byłam na podtrzymaniu, bo było ryzyko porodu przedwczesnego. Ale jest, nasz mały wielki cud, nasza wyśniona i wymodlona dziewczynka.
Podczas cięcia cesarskiego okazało się, że mam też endometriozę. Wprowadzenie zdrowego stylu życia, dzięki Wam, na pewno pomogło w całym tym pakiecie 🙂 i nie zamierzam z niego rezygnować także teraz.
Aniu i Zosiu, dziękuję Wam, za to co robicie. To nie tylko dieta, to coś więcej! Tworzycie wspaniałą sieć wsparcia. Myślę, że każda para borykająca się z niepłodnością powinna na Was trafić. Można z Wami się pośmiać i popłakać. Jesteście aniołami niosącymi nadzieję. Sercem byłam z Wami w ostatnim czasie i cieszę się, że i do Was wraca dobro, które dajecie innym ❤
Dziękujemy za podesłanie Waszej historii ❤
______
👉 Diety i ebooki wspierające płodność: https://sklep.akademiaplodnosci.pl/