Aktywność fizyczna podczas starań (nie tylko podczas) jest ważnym elementem, które może zachować nasze zdrowie. Tylko co, jeśli doskonale o tym wiesz, a jednocześnie masz doktorat z unikania siłowni? Rozmawiamy o naszych próbach, karnetach leżących odłogiem, stresie przed pierwszym treningiem i o tym, co finalnie pomogło nam ruszyć tyłek.
Plan odcinka
- Czy aktywność fizyczna podczas starań naprawdę ma znaczenie?
- Doktorat z unikania siłowni
- Stres przed pierwszym wejściem na siłownię
- Jak zacząć, kiedy kompletnie nie wiesz, co robić
- Trening dopasowany do poziomu „minus osiem”
- Jak źle dobrany trening potrafi zniechęcić
- Siłownia, biegówki, pilates – nasze próby znalezienia czegoś dla siebie
- Karnety, które kupujemy, a później nie wykorzystujemy
- Dlaczego poranny trening okazał się łatwiejszy do „dowożenia”
- Jak nie wypaść z regularności po pierwszym zrywie
- Co zrobić, kiedy po prostu nie chce ci się ćwiczyć
- Jak my próbowałyśmy „zhakować” własną niechęć do aktywności fizycznej
Podcast: Play in new window | Download
🎧 Znajdziesz nas również tutaj:
Ania Mazur Gajo 00:00:00
Cześć, tu Ania i Zosia.
Zosia Mazurek Dudek 00:00:01
Wspólnie tworzymy Akademię Płodności. Miejsce, w którym towarzyszymy Wam podczas starań.
Ania Mazur Gajo 00:00:24
Dzień dobry w kolejnym odcinku.
Zosia Mazurek Dudek 00:00:26
Dziś mój wymarzony temat, kochani, jako że… Poruszyła,
Ania Mazur Gajo 00:00:30
poprawiła się.
Zosia Mazurek Dudek 00:00:31
Jestem specjalistą w tym temacie, więc rozwalimy go razem dla was wspólnie. O czym będziemy mówić? No, nie o diecie. Nie o diecie? W jakim jest tym innym temacie specjalistą? Słucham.
Ania Mazur Gajo 00:00:43
Jak nie chodzić na siłownię? Jak unikać aktywności fizycznej? To jest temat, który Zosin uwielbia. Uwielbia Zosin. Dostajemy do eksperta, naszego eksperta.
Zosia Mazurek Dudek 00:00:57
I jak mimo tego, że macie doktorat z unikania siłowni, finalnie na nią dotrzeć. To jest o tym odcinek w sumie. Bardzo.
Ania Mazur Gajo 00:01:05
Tak?
Zosia Mazurek Dudek 00:01:06
Tak. Jak to zrobić, żeby zhakować to? Słuchajcie, od czego powinniśmy zacząć?
Ania Mazur Gajo 00:01:11
Aktywność fizyczna podczas starań.
Zosia Mazurek Dudek 00:01:13
Tak, a ja powinnam jakoś sobie zdiagnozować defekt, z którym się urodziłam i moją niechęć do aktywności fizycznej i wszelakie próby szukania tej jedynej, bo słuchałam takich rad, że po prostu nie znalazłaś jeszcze dla siebie aktywności fizycznej, która cię tak naprawdę zajara. I szukałam. Po prostu moje życie to tułaczka. Wieczne szukanie tego, czego jeszcze nie odnalazłam.
Ania Mazur Gajo 00:01:36
Może zacznijmy od tego, czy aktywność fizyczna podczas starań jest ważna, czy nieważna. Aktywność fizyczna w ogóle w życiu jest ważna,
Zosia Mazurek Dudek 00:01:44
ale trzymajmy się… Skupmy się przy staraniach, na staraniach.
Ania Mazur Gajo 00:01:47
Czy ona potrafi coś… przechylić tą szalę na naszą korzyść? Czy ona ma sens? Czy jest to ważny element układanki płodnościowej?
Zosia Mazurek Dudek 00:02:03
No, odpowiedz Aniu na to pytanie.
Ania Mazur Gajo 00:02:06
Odpowiedź jest taka, że ta aktywność fizyczna to jest bardzo złożony temat, bo ta aktywność fizyczna w skrócie, ona się w tych staraniach przydaje jako jeden z takich puzelków i jest bardzo ważnym elementem. towarzyszą również i które mają wpływ na płodność również i mówimy to na przykład o takiej insulinooporności, gdzie ta aktywność fizyczna powinna być wprowadzona, jeżeli chodzi o, jeżeli towarzyszy nam PCOS również, ta aktywność fizyczna może poprawić nam. sporo w naszym organizmie i natomiast nie chcemy tutaj też wchodzić w takie szczegóły, mamy już o tym podcast jak aktywność fizyczna może pomóc podczas starań, natomiast chcemy tutaj wystąpić troszeczkę jako osoby, które nie tylko mówią o tym, że to jest ważne, co nie mogą się na tą siłownię wybrać.
00:03:13
Albo wprowadzić tej aktywności również podczas starań o dziecko.
Zosia Mazurek Dudek 00:03:16
No to prawda, bo to też jest tak, że wiecie, siedzą jakieś laski, dwie, a niby się na tej diecie znają, nie mówią, że ta aktywność jest ważna, ale chcemy Wam też dać taki, podzielić się z Wami naszym odbiorem tego, że dla nas również to nie zawsze jest łatwe. I że same potrafimy przed niektórymi wyjściami chociażby na siłownię mieć dyskomfort, bać się tego, stresować. Ania nawet opowiadała, że miała łzy w oczach przed pierwszym wyjściem na siłkę i że tak bardzo nie wiedziała z czym to się je. W sumie podzielenie się takim doświadczeniem też Wam może pomoże.
00:03:52
że to nie jest tak, że wszyscy na tej siłowni się czują od zawsze jak ryba w wodzie i wiedzą wszystko, co robić i wiedzą, do czego służą te sprzęty, wiedzą, no takie basicowe… rzeczy. Wchodzę, nie wiem, gdzie pójść się przebrać, tak? Nie wiem, co muszę mieć w torbie na siłkę. No po prostu stresują mnie takie podstawowe rzeczy, które dla innych, którzy tam chodzą, są tak naturalne, że aż po prostu wstyd o niektóre rzeczy zapytać. No bo jak można tego nie wiedzieć? Jest to takie bazowe, nie?
Ania Mazur Gajo 00:04:19
Czyli aktywność fizyczną, mamy nadzieję i zachęcam was do tego, żebyście wprowadzili. To nie musi być siłownia, chociaż zaraz anegdotkę o siłowni wam przytoczymy, bo to mogą być również, nie wiem, wyjście w przystanek wcześniej i zrobienie sobie kroku więcej, nieskorzystanie z windy, to też zawsze będzie… Dodatkowa aktywność wprowadzona, gdzie to może już być coś dobrego dla waszego organizmu. Natomiast właśnie chcę powiedzieć propos tej siłowni, że bardzo się gdzieś tam rękami zapierałam, żeby nie iść na siłownię, ponieważ zwyczajnie bałam się tego, że… Ja w ogóle, dla mnie to jest obce miejsce. Ja nie znam się na tym. Ja nie wiem, gdzie się właśnie przebieramy, jakie są zasady, jaki jest… Nie umiem włączyć żadnego urządzenia.
00:05:18
Koleżanka mi mówiła, że ona była kiedyś… jakiś chłop jej poopowiadał tutaj to, pani tutaj to, ona nic nie zrozumiała i wyszła z tej siłowni.
Zosia Mazurek Dudek 00:05:25
I nie wróciła.
Ania Mazur Gajo 00:05:26
I nie wróciła. To mnie tak jakoś przeraziło, że tak zawsze jest, że oni będą na nie patrzeć, że może ja powinnam wiedzieć już takie rzeczy, bo nagrywam te podcasty, zachęcam ludzi do tego, żeby tą aktywność wprowadzali.
Zosia Mazurek Dudek 00:05:38
A sama nie wiem.
Ania Mazur Gajo 00:05:40
A sama kurde nie wiem, więc trochę wiecie, tu już w głowie… I było tak. Wchodzę po tych schodach, idę na siłkę. Umówiłam się na siłownię. Właśnie nie pamiętam, czy to było tak, że wykupiłam sobie trening z trenerką, żebym pokazała, żebym sobie krzywdę nie zrobiła, czy idę sama zrobić rekonesans. I chodzę po schodach płacząc, bo jest mi tak głupio, że tam idę, tak niezręcznie. Myślę sobie, że oni będą wszyscy na mnie patrzeć. Idę tam w starych leginach, bawełnianych, bawełnianej białej podkoszulce, w jakichś starych buciorach i mówię, no nie będę kupować sobie przecież Outfitu? Setu? Setu na siłownię.
Zosia Mazurek Dudek 00:06:23
Why not?
Ania Mazur Gajo 00:06:24
Bo po prostu tego nie czuję. Później ten set kupiłam dopiero.
Zosia Mazurek Dudek 00:06:29
Poczułaś później jak była promocja na Black Friday,
Ania Mazur Gajo 00:06:34
ale stwierdziłam, że nie, nie zacznę od tego tym razem, bo już miałam buty do biegania i one leżały w szafce.
Zosia Mazurek Dudek 00:06:46
Nie biegały z tobą?
SPEAKER_3 00:06:47
Nie biegały ze mną. Biegały same?
Ania Mazur Gajo 00:06:49
Więc nie chciałam tak zaczynać.
SPEAKER_3 00:06:50
Smutne buty do biegania. Moje buty na siłkę też już oddałam takie ładne, nowe, niepobrudzone.
Ania Mazur Gajo 00:06:57
Nie chciałam od tego zaczynać. Nie chciałam też zaczynać od karnetów, bo też znam osobę, gdzie roczny karnet leży cały, przeleżany. I stwierdziłam, że dobra, pójdę, bo już no… Ta aktywność fizyczna może wnieść bardzo dużo dobrego do naszego organizmu i wydawało mi się wtedy, że potrzebowałam, że trochę dużo tego siedzenia było przed klątem. No i słuchajcie, trafiłam na też fajną laskę,
00:07:24
która mnie wprowadziła w ten świat i który…
00:07:30
Ona wiedziała, że po prostu przychodzą do niej ludzie, którzy nic nie czają, tak jak ja. I wytłumaczyła mi wszystko. Ja w ogóle myślałam, że oni mi zarzucą ciężary, zaraz będę to wszystko podnosić.
Zosia Mazurek Dudek 00:07:44
Siłownia.
Ania Mazur Gajo 00:07:44
Siłownia, tak, że podnoszę te ciężary, a ja jestem jednak… Kurde, no.
Zosia Mazurek Dudek 00:07:49
Wątły człowiek.
Ania Mazur Gajo 00:07:50
Ja jestem wątły człowiek. Tak przychodzę i jeszcze te mięśnie brzucha, ja muszę mięśnie brzucha sobie zrobić najpierw, żeby trzymać kręgosłup, a nie… I my zaczęłyśmy od
00:08:01
takich
00:08:03
ćwiczeń, które były dostosowane przede wszystkim pod moje możliwości, pod mój mózg i moje chęci. I to były naprawdę takie najmniejsze ciężarki. gdzie tam robiłyśmy jakieś takie ćwiczenia i niekoniecznie za każdym razem stosowałyśmy tę maszynę. I to było tak fajne, bo myślałam, że to jest tak, że to jest taki wycisk taki, że ty nie możesz po prostu wstać stamtąd.
Zosia Mazurek Dudek 00:08:28
Kurde i poszłaś, mimo, że tak myślałaś. Gratulacje Aniusia.
Ania Mazur Gajo 00:08:31
Ale szłam z łzami. Naprawdę. I bardzo często, słuchajcie, i to też nie było tak, że ja tam chodziłam. Tylko bardzo często już później sobie wykupiłam taki, powiedzmy, pakiet z tą czyną, żeby nauczyła mnie ze względu właśnie na to, że nieprawidłowo postawa ciała też podczas ćwiczeń może spowodować jednak jakieś kontuzje. I chciałam się tego nauczyć i trochę tych nawyków nauczyć, żeby nie zrobić sobie krzywdy. no i naprawdę, ja nie chciałam się tam chodzić, nie zawsze chodziłam tam też z uśmiechem na twarzy, jak wpadłam już w taką cykliczność, to było lepiej, bo gdzieś tam człowiek się uzależnia.
Zosia Mazurek Dudek 00:09:13
Głupio nie wypaść z tego, to prawda.
Ania Mazur Gajo 00:09:15
Ale jak była przerwa, wybieg taki, wiesz, to było takie, mam nadzieję, że napiszesz mi smsa, że odwołujesz. Już takie wyczekiwanie. A jak witałam się z nią, to już tak miałam, a, myślałam, że odwołasz. No trudno. Takie niechętnie, nie spróbował mi to takiej wielkiej radości i finalnie wygląda to teraz tak, że trochę zmieniłam tą aktywność fizyczną na inną już po tym czasie. I jeszcze dokończę jedną myśl taką, bo w siłowni przeskoczyłam na narty biegowe, które zaczęły się dokładnie tym samym. Było mi wstyd,
Zosia Mazurek Dudek 00:09:53
że… Nie wiesz jak.
Ania Mazur Gajo 00:09:57
Nie wiem jak. Bardzo mi się to podobało, natomiast było mi tak głupio. Jeździłam na nartach z osi męża, które były za duże.
Zosia Mazurek Dudek 00:10:05
Ale to było w ogóle, ja nie wiem, ta próba jest i ja nie wiem, czy to warto się tym dzielić. Może powiedzmy, jak nie robić po prostu.
Ania Mazur Gajo 00:10:11
Za dużo narty, za duże buty, natomiast mi się to tak spodobało.
Zosia Mazurek Dudek 00:10:15
Czy jeszcze coś może być źle? Coś jeszcze można spierdzielić? Coś jeszcze może być za duże? Wypychałaś się za to gadetami? Czy skarpetami? Nie, skarpetami.
Ania Mazur Gajo 00:10:25
Nieważne.
Zosia Mazurek Dudek 00:10:26
Liczą się chęci. I on ci na to pozwolił. Natomiast ci powiedzieć, a nie, nie. On po prostu tak był zgrzany, żeby cię zajarać, ale nie odpuściłaś tego.
Ania Mazur Gajo 00:10:34
Nie odpuściłam, ale pamiętam, że też mi było poczekane, aż ludzie skończą tam trening i pójdą do domu, żeby było jak najmniej osób do obserwowania. I słuchajcie, to wyglądało tak, że ja bardzo czerpałam z tego radość, ale jednocześnie… trochę mi było właśnie zero umiejętności. Natomiast wiedziałam, przypominała mi się ta historia z siłownią.
Zosia Mazurek Dudek 00:10:58
Na początku też było trudno.
Ania Mazur Gajo 00:11:01
No i akurat właśnie dokładnie tak się motywowałam, że ja już przeżyłam ten moment taki, kiedy mi było wstyd, bo coś tam. Natomiast finalnie trzeba to po prostu przemóc, bo można robić fajne rzeczy. I już abstrahując od tego, że na przykład wjechałam w las na tych nartach, bo nie potrafiłam się zatrzymać i zatrzymałam się w krzakach. I mówię, że finalnie skończyło się tak, że znalazłam zajawkę i będzie mam najpiękniejszą zimę w swoim życiu tak naprawdę. W tym sezonie, gdzie to było coś cudownego.
Zosia Mazurek Dudek 00:11:38
I każda wolna chwila to były biegówki. Tak,
Ania Mazur Gajo 00:11:41
z psem też. Więc to była taka aktywność, która, no nie spodziewałam się tego. Ja wcale nie biegałam na tych biegowych nartach. Ja raczej się przemieszczałam. I no nie trzeba być, startować w olimpiadzie, żeby… nie wiem, robić sobie jakieś aktywności fizyczne. Fajnie jest zacząć po prostu, nawet na macie w domu. Na YouTubie.
Zosia Mazurek Dudek 00:12:04
Co ja bym jeszcze chciała powiedzieć? Oprócz tego, że jestem z ciebie dumna, że potrafisz się tak zmobilizować i przełamać swoje…
Ania Mazur Gajo 00:12:11
Siłownia mnie tego nauczyła.
00:12:13
Czego nauczyła mnie siłownia? Właśnie tego, że wiedziałam, że później będzie fajnie.
Zosia Mazurek Dudek 00:12:18
Okej. Ale jednak to jest takie, wiesz, że jak w ogóle nie chce wyjść mi się na trening i jeszcze mam tą z tyłu głowy taką stresującą myśl, że tam mi będzie na początku tak bardzo niekomfortowo.
SPEAKER_4 00:12:33
I że to ja będę na tych kompilacjach filmików, co się bardzo ze mnie śmiali tam, to ja nie idę tam już nigdy.
Zosia Mazurek Dudek 00:12:41
Właśnie może bardziej wyjdę sobie pobiegać czy coś, ale co chcę powiedzieć, w moim przypadku… Kluczem do sukcesu nie okazało się robienie rzeczy, które mnie nie stresowały, no bo wyjście na spacer nie jest stresujące, możesz to zrobić, ale było nudne, więc to nie chodziło o to, że musisz znaleźć miejsce, które jest dla ciebie komfortowe, bo nie wiem, siłka cię za bardzo stresuje, mimo że to są tylko początki, bo potem jak załapiesz, to cię już to nie stresuje, jesteś już częścią społeczności. Karzysz swoje mordeczki, które są o konkretnych godzinach na tej siłce. Masz tą swoją laskę, która cię w to wprowadziła. No nie jesteś już takim żółtodziobem. Nie, że wchodzisz i płaczesz, bo nie wiesz, gdzie się masz przebrać i jak masz to zrobić, prawda?
00:13:17
Masz swój set, jesteś gym girl, prawda? Lecisz w to. U mnie to nie działało. Stara, a wiesz, że ja kiedyś nawet, tak a propos tych moich podejść wielokrotnych do aktywności fizycznej, bo przecież one były od zawsze nawet, jak mnie staram się… dziecko, wiedząc, że ta aktywność jest ważna. Wiesz, że jak kiedyś, jak jeszcze studiowałam w Białymstoku, to zapisałam się na siłkę, która jeszcze nie istniała i wykupiłam karnet roczny i potem się zastanawiałam, komu sprzedam ten karnet i na kogo przepiszę, bo zawijałam z Białegostoku już do innego miasta, bo wracałam studiować do Lublina.
00:13:53
Ja wykupiłam karnet roczny To ja jestem tym typem, tym człowiekiem Nie wiem, czy by leżał, bo miałam akurat wtedy dobry zryw Chodziłam na piechotę, na studia To było bardzo daleko Robiłam to codziennie To była taka jedna z form życia, powiedziałabym Ale ja Zosin, kupiłam roczny karnet na siłkę Czy to w ogóle ciebie nie dziwi? Liczyłam, że tu spadniesz z krzesła przynajmniej.
Ania Mazur Gajo 00:14:16
Znaczy raczej myślę, że może nie dziwi, że kupiłaś, tylko musiałaś mieć jakiś impuls, chwila, Twitter,
Zosia Mazurek Dudek 00:14:20
skupiłam karnet i myślę sobie,
Ania Mazur Gajo 00:14:22
to był ten Zosin. I kupił raczej karnet na… Siłownie, myślę, że to był ten, tam musiała jakaś taka, impuls poszedł w mózgu.
Zosia Mazurek Dudek 00:14:34
To była siłka w galerii budowana na najwyższym piętrze i jeszcze nie było, więc oni sprzedawali okazyjne, w okazyjnych cenach te pakiety i stwierdziłam, że to jest właśnie ten czas, no, to jest właśnie ten czas. Ciekawe, czy bym na nią chodziła, finalnie nigdy się tego nie dowiedziałam, bo zniknęłam z Białegostoku. po półrocznym studiowaniu tam, ale ciekawe,
Ania Mazur Gajo 00:14:52
ciekawe, ciekawe. A możesz powiedzieć o aktywności, którą wprowadziłaś podczas starań i która pomogła ci właśnie zajść w ciążę? Co to było wtedy?
Zosia Mazurek Dudek 00:15:04
Aniusia, tych aktywności było wiele. Bardziej chyba bym powiedziała… Przewrotnie, czyli czego bym teraz nie robiła, gdybym miała do tego podejść jako człowiek, który nie jest pasjonatem. Tegoż rodzaju życia, tylko woli mieć po prostu trening odbębniony i być z siebie dumnym, że znowu nie wypadł z obiegu, tylko że ciśnie to i dowozi. U mnie rozwiązaniem okazały się treningi z rańca i to było takie wow, możesz mieć o dziewiątej wyjść z… z sali treningowej i mieć to z bani i nie myśleć o tym przez cały dzień, że wieczorem jeszcze cię to czeka, a nie masz na to ochoty. Nigdy nie spróbowałam treningów grupowych.
00:15:45
Mój mąż twierdzi, że to by odmieniło również moje podejście, bo tam jest śmiesznie, bo jest grupa, bo się wszyscy motywują, więc może. To jeszcze przede mną.
00:15:52
Ale pamiętam, że dla mnie z kolei strasznie demotywującym… Bo to takie uczucie napięcia przed wyjściem na siłownię, że nie wiesz co do czego i nie wiesz jak i że będziesz pośmiewiskiem i że w ogóle zrobisz sobie krzywdę i że wszystko, co oczywiście mózg podpowiada, co się może zdarzyć, źle to się zdarzy, to mnie również bardzo stresowało to, że… Jak przychodzę na personalny i mówię do tego trenera, człowieku jestem na poziomie minus 8, nie zaczynamy od zera, tylko dostajesz człowieka, którego oderwałeś od kompa i mój dystans to jest z parkingu do biura i koniec, więc proszę łaskawie, bo naprawdę się nie da. To ten człowiek robił mi jego zdaniem łaskawy trening, a ja czułam, że na tym treningu umieram.
00:16:41
A po treningu, w ogóle drugi dzień po treningu, to było siadanie na kibel na rękach, bo po prostu moje nogi odmawiały posłuszeństwa tak, że ja nie panowałam nad nimi. Rozumiesz? Czyli, że… I niedostosowanie tego treningu to tak naprawdę dopiero treningi teraz u Pawła, u którego jestem, on mi to zrobił tak naprawdę na poziomie, to się zaczynało od treningów geriatrycznych, dokładnie tak, tak jak się robi osobom starszym, żeby to ciało rozruszać i żeby mu nie dać takiego bodźca, walczysz o przetrwanie i umrzesz.
00:17:15
I to dodatkowo mnie demotywowało, że po pierwsze czułam, że ok, jeśli to jest rzeczywiście trening dla poziomu minus 8, no to mi się zdawało, że ja jestem na minus 8, a tak naprawdę byłam na minus 20, bo skoro nie potrafię tego wykonać i tam już walczę o życie na treningu, a potem walczę o przetrwanie przez następny tydzień, to znaczy, że ze mną… no jest w ogóle turbo nie okej, nie? Potem się okazywało, że to jednak można było mądrzej dobrać trenera, który by wiedział, co to znaczy naprawdę ten minus osiem i zrobił ten trening tak, żeby cię rozruszać, a nie zniechęcić do niego, pokazując ci, jaki jeszcze bardzo wielki deficyt masz.
00:17:49
Więc chyba od tego bym zaczęła, że naprawdę bym poszukała człowieka, który ma doświadczenie i wie.
Ania Mazur Gajo 00:17:55
Żeby pokazał.
Zosia Mazurek Dudek 00:17:56
Tak, że zaczynasz z takim człowiekiem, którego masz nie zrazić. O, coś takiego bym powiedziała. Że po prostu spróbuj i już nawet nie zakładaj, że rozkochasz typiarę w sporcie, ale zrób tak, żeby jej tam nie zrazić. O!
Ania Mazur Gajo 00:18:12
To właśnie moje treningi tak wyglądały, że one były dostosowane i myślę, że to pozwoliło mi trochę odczarować to, co miałam w głowie i widziałam to, że tam będę po prostu zdychać. I były dostosowane totalnie do mnie, do tego, co chcę, do tego, co… Co mogę też zrobić? Jak już miałam dość, to już była zmiana jakaś, coś innego na przykład, inne ćwiczenie. Czy jak Monika, która właśnie mnie trenowała, do której chodziłam na te treningi, trzymała nad tym pieczę i dostosowywała po prostu to do…
00:18:49
I to było właśnie takie, że mi się chce chodzić tam, że to było takie fajne, bo to nie było takie:”Jezu, nienawidzę tego robić”, chociaż czasami tak miałam, że mnie bolało, nie wiem, wszystko co mogło boleć, żeby tylko nie iść na trening. To było dostosowane i to było fajne, takie wprowadzenie, odczarowało to wszystko.
Zosia Mazurek Dudek 00:19:11
Finalnie po zrobionym treningu, mimo że czasami na niektóre z nich wychodziłam tak wściekła, że muszę to zrobić, zawsze byłam z siebie zadowolona. Więc fajny ten moment takiego odcięcia kuponu od tego, że trzymasz tą regularność. Właśnie,
Ania Mazur Gajo 00:19:25
jak to jest z tą aktywnością, że jak ją odwalisz, to nie masz czegoś takiego, że a, żałuję,
Zosia Mazurek Dudek 00:19:30
że ją zrobiłam. Tak, mowa mnie istnieje. Chyba,
Ania Mazur Gajo 00:19:31
że coś zrobisz nieprawidłowo, że sobie naciągniesz albo coś, ale jeżeli… jest to prawidłowo wykonane, to zawsze masz tak, że ej, ale to jest zarobiste,
Zosia Mazurek Dudek 00:19:40
jestem dumna z siebie. No to prawda.
Ania Mazur Gajo 00:19:42
Więc co w tym takiego jest, że człowiek jest dumny, jak to zrobi? To dobrze,
Zosia Mazurek Dudek 00:19:46
że to jest, bo to jest ta marchewka, moim zdaniem. To jest właśnie marcheweczka, która ma cię do tego… przyciągnąć. Nie wiem, może kiedyś dołączę do grona sportowych freaków.
Ania Mazur Gajo 00:19:57
A jeszcze teraz jest era pilatesu.
Zosia Mazurek Dudek 00:20:00
That’s true.
Ania Mazur Gajo 00:20:01
Więc może coś o pilatesie zacznij, bo masz doświadczenie. I ja małe też.
Zosia Mazurek Dudek 00:20:06
Czy usłyszeliśmy tą nutkę ironii, która wybrzmiała tutaj za mocno?
Ania Mazur Gajo 00:20:11
Nieprawda, to nie było nic ironicznego.
Zosia Mazurek Dudek 00:20:14
Stara, proszę cię, za długo się znamy,
Ania Mazur Gajo 00:20:16
za długo się znamy i czy przy ludziach ściemniasz?
Zosia Mazurek Dudek 00:20:19
Nie układa mnie w samo serce, w każdym razie ta szpilka naprawdę spłynęła po mnie jak po kaczce.
Ania Mazur Gajo 00:20:25
Ja się pod tym nie podpisuję.
Zosia Mazurek Dudek 00:20:28
A ja ci nie pozwolę z tego wybrnąć, bo mam na taśmie to. Kochana.
Ania Mazur Gajo 00:20:33
Analizujemy u behawiorysty. Co ja chciałam, co ja widziałam.
Zosia Mazurek Dudek 00:20:37
Zajmiemy się tym na terapii. W każdym razie nie ubodło mnie to. Za mocno. Mam nadzieję,
Ania Mazur Gajo 00:20:44
że nie będzie kamera skierowana tylko na twoją stronę. Będzie moja mimika widoczna. Pokażcie to. Mów o pilatesie.
Zosia Mazurek Dudek 00:20:50
Wy wyraźcie swoje zdanie. Kto tu ma rację? Kochana, pilates. Jest w moim życiu obecnie nieobecny.
Ania Mazur Gajo 00:21:00
Ale no byłaś obecna na Pilatesie.
Zosia Mazurek Dudek 00:21:02
Nie no byłam, no fajne bardzo, ale widzisz, no to jest właśnie to wypadnięcie z kółeczka. A pamiętasz, no pamiętasz, jaka byłam zajarana i jak ci nagrywałam głosówki, że musisz i że pójdziesz i znajdź fajne miejsce i że to jest właśnie może to?
Ania Mazur Gajo 00:21:15
No kupiłam garnet na Pilates, o. No,
Zosia Mazurek Dudek 00:21:17
bo ja cię zinfluensowałam, a sama nie chodzę teraz, także taki influencing, którego nienawidzę.
Ania Mazur Gajo 00:21:23
A z kolei kupiłam karnet na Pilates, trafiłam na inne zajęcia.
Zosia Mazurek Dudek 00:21:28
Prawie umarłam.
Ania Mazur Gajo 00:21:30
Ale bardzo mi się spodobały. Tak mi się śmiać chciało. Nagrywałam właśnie też głosówki z Osinowi, że to w ogóle jest. I na co ja się zapisałam? Myślałam, że idę na jakieś te reformery. Tak. Okazało się, że to jest jakiś hardkorowy aerobik z elementami baletu, gdzie po prostu… Czekam tylko, aż ten karnet się skończy, bo nie poczułam tego troszeczkę tych reformerów. To taki jest fajny, ale tamten hardkorowy. Bardziej mi się podoba śmiać, mi się chce z tego. Jakoś tam endorfiny wydzielają się. No, więc trzeba chyba szukać.
Zosia Mazurek Dudek 00:22:08
No trzeba szukać,
Ania Mazur Gajo 00:22:09
bo to jest… Ale mój karnet leży na reformery. Nie mam kiedy naprawdę teraz. Ja naprawdę nie mam kiedy iść.
Zosia Mazurek Dudek 00:22:16
Jakie to jest pitolenie i to jest właśnie to, że musicie po prostu jakoś się zhakować i jeśli jesteście typem szukającym wymówek,
Ania Mazur Gajo 00:22:26
to musicie się zhakować,
Zosia Mazurek Dudek 00:22:29
no ja też niestety.
Ania Mazur Gajo 00:22:31
Więc ja mam takie momenty, kiedy chodzę i kiedy nie chodzę.
Zosia Mazurek Dudek 00:22:35
Dlatego może właśnie łatwo się nam o tym gada i łatwo nam się czuć w wadze, że to nie jest tak, że siedzi przed wami kolejna gym girl i po prostu mój każdy dzień zaczyna się od siłowni i jak tego nie robisz to… Nie jesteś w mojej grupie friendsów, tylko raczej tak pogadajmy o tym, co zrobić, żeby się wspólnie zmotywować i co zrobić, żeby z tego kółeczka za szybko nie wypaść. Co może sprawić, że zostaniemy tam dłużej i jak przełamać te pierwsze stresy albo po prostu potrafić je obśmiać, jesteśmy w tym z wami.
00:23:08
I nie mamy minimalnych wątpliwości odnośnie tego, że aktywny… fizyczna podczas starań jest jednym z głównych elementów, które trzeba zaopiekować i chociaż same chciałyśmy to zhakować i wielokrotnie od tego uciec, szukając innych sposobów i wierząc w to, że w przypadku chociażby mojej insulinooporności bardziej załatwi za mnie sprawę tabletka niż to, że zmobilizuję się regularnie na trening. Finalnie skończyłam zawsze tak, że każda z moich ciąż, w którą udało mi się zejść naturalnie, zaskakiwała wtedy. Kiedy nie oszukiwałam siebie i swojego kalendarza i znajdowałam czas na to, żeby na tej siłowni pojawić się regularnie. Zostawiamy do rozwagi.
Ania Mazur Gajo 00:23:48
Trzymamy kciuki, nawet jak te karnety leżą.
Zosia Mazurek Dudek 00:23:53
Może jeszcze można je odkurzyć. Ściskamy. Do zobaczenia za tydzień.